Ładny akapit

Dlaczego jedne teksty czyta się lepiej, zaś inne szybko męczą nasze oczy? Przy źle złożonych i kiepsko zaprojektowanych akapitach litery zlewają się w całość, trudno skupić wzrok, tekst wydaje się ciężki. Wystarczy popełnić kilka prostych błędów podczas składu tekstu i formatowania akapitów, a już po kilku linijkach wzrok zdecydowanie powie „dość”. Jakie to błędy? Czego się wystrzegać, a na co zwracać uwagę, by tekst był atrakcyjny wizualnie i łatwy w odbiorze?

Zacznijmy od wyboru fontu

formatowanie akapitów - akapit

Czytanie książek, które mają dobrze złożony tekst, to naprawdę sama przyjemność.

„Twarzą” tekstu jest krój czcionki. To w głównej mierze od wybranego fontu zależy, jak tekst zostanie odebrany przez czytelnika. We wpisie dotyczącym historii pisma wspomniałem co nieco o charakterach różnych krojów. Niemniej, o ile np. w różnego typu materiałach reklamowych, zwłaszcza w tytułach i nagłówkach możemy stosować tysiące wymyślnych fontów, o tyle w tekstach akapitowych, mając na uwadze stopień czytelności i charakter danego fontu, warto znacznie ograniczyć sobie ów wybór. W materiałach drukowanych, takich jak książki, łatwiej czyta się teksty złożone z fontów dwuelementowych, szeryfowych (np. Garamond, Times New Roman). Skąd to wynika? Czytając książki mamy do czynienia z obszernymi, jednolitymi blokami tekstów – szeryfy wzmacniają porządek tekstu i pomagają utrzymać wzrok w jednej linii, natomiast różne grubości linii w literach sprawiają, że blok akapitowy jest bardziej różnorodny i nie zlewa się w jedną masę, co jest bardzo ważne zwłaszcza przy obszernych akapitach.

Skąd zatem tak duża popularność fontów jednoelementowych w świecie cyfrowym? Łatwo zauważyć, że w internecie znacznie częściej stosowane są jednoelementowe kroje, jak np. Arial, czy Myriad, niż dwuelementowym, jak Times New Roman, czy Georgia. Początek tego „trendu” wziął się z ograniczeń technologicznych pierwszych ekranów cyfrowych – niskie rozdzielczości, które dzisiaj są już przeszłością, nie pozwalały na czytelne wyświetlanie drobnych kresek dwuelementowych krojów, takich jak szeryfy, zwłaszcza przy małych rozmiarach. Dzisiejsze ekrany oferują nieporównywalnie lepszą jakość obrazu, jednak w zastosowaniach cyfrowych nadal chętniej stosuje się fonty jednoelementowe, zwłaszcza, że w internecie nieczęsto mamy do czynienia z dużymi, jednolitymi blokami tekstowymi, zaś fonty jednoelementowe są, bądź co bądź, nowocześniejsze i po prostu lepiej prezentują się na ekranach w małych grupach.

Tło tekstu, czyli bohater drugiego planu

Tutaj sprawa teoretycznie jest bardzo prosta – maksymalny kontrast. Różnica pomiędzy tekstem, a tłem, na którym tekst jest umieszczony, powinna być tak duża, jak to tylko w danych warunkach jest możliwe. Oko znacznie łatwiej rozpozna tekst, który wyraźnie odcina się od tła. Można to porównać do jazdy samochodem o zmierzchu, lub świcie, czyli kiedy panuje tzw. „szarówka” – niski kontrast otoczenia, wszystko zlewa się w całość, trudno zauważyć szczegóły, a przede wszystkim wzrok szybko się męczy. Oczywiście nie można przesadzić również w drugą stronę – nieodpowiednie dobranie kolorów, np. zestawienie czerwonego z niebieskim, owszem, pozwoli osiągnąć wysoki kontrast, ale na pewno nie sprawi, że tekst będzie czytelny. Co więcej, może skutecznie uniemożliwić jego odczytanie. Jakie zatem zestawienia kolorów liter i tła są najlepsze dla tekstów akapitowych? Po prostu, klasycznie – białe tło i czarna litera. Czy zatem litery w kolorze ciemnego brązu i kremowe tło to zły pomysł? Na pewno nie, ponieważ kontrast i tak będzie dostatecznie wysoki, zaś całość przy okazji nie będzie zbyt nudna. Ciekawie mogą wyglądać również połączenia jasnych liter i ciemnego tła – biały tekst na czarnym podłożu z pewnością wygląda elegancko i jak najbardziej można stosować takie rozwiązania, tylko trzeba to po prostu robić z głową.

Detale, jeszcze więcej detali

formatowanie akapitów

Jeden błąd, dwa błędy, więcej błędów… Warto dbać o poprawne formatowanie akapitów.
Kliknij, aby powiększyć

Krój czcionki i tło to elementy najbardziej widoczne w akapicie, jednak w szczegółach również tkwi duża siła. Jakie to szczegóły? Interlinia, bękart, szewc, chorągiewka, korytarz… Zaraz, zaraz, może po kolei? Zmienię trochę porządek wpisu i poniżej w formie listy zamieszczę kilka szczegółów, na które warto zwrócić uwagę, by tekst był atrakcyjny i czytelny.

Interlinia

Odległość między wierszami, czyli kolejnymi liniami tekstu. Jeśli jest zbyt mała, to trudno przejść do kolejnego wiersza – można wrócić do tej samej linii tekstu bądź przejść do następnej, gubiąc tę właściwą, zwłaszcza, jeżeli wiersze są szerokie. Natomiast jeśli interlinia jest zbyt duża, to tekst sprawia wrażenie zbitka oddzielnych wierszy, nie zaś jednego akapitu. Zatem jaka powinna być poprawna wielkość interlinii? W większości przypadków najlepiej sprawdza się interlinia w wielkości ok. 120% rozmiaru fontu. Zatem jeżeli zastosujemy tekst o wielkości 12 pkt, to najlepszym rozwiązaniem będzie interlinia o wielkości 14,4 pkt.

Szerokość akapitu

Ilość znaków w jednym wierszu. Minimalna ilość dla swobodnego czytania to ok. 30-40 znaków, maksymalna natomiast wynosi 80-100. Oczywiście zdarza się tak, że wiersze są dłuższe, jak chociażby na moim blogu, jednak nie są to zbyt długie bloki tekstowe – jeżeli w jednym akapicie występuje kilkanaście i więcej wierszy, to wtedy rzeczywiście można się pogubić przy przechodzeniu do następnej linii.

Wyrównywanie tekstu

Justowanie, czy wyrównanie do lewej? A może wyrównanie do prawej? Z pewnością najlepszym wyborem jest wyrównanie do lewej. Dlaczego? Justowanie wpływa na odstępy między literami i wyrazami, dopasowując je do stałej szerokości akapitu. To z kolei zaburza porządek tych odstępów i sprawia, że są one nieregularne i nienaturalne. Z kolei wyrównanie do lewej pozostawia kerning i odstępy między wyrazami bez zmian, co pozwala utrzymać w tekście właściwy porządek. A co z wyrównaniem do prawej? Hm… tak się składa, że czytamy od lewej do prawej i zaczynanie każdego wiersza w innym miejscu raczej nie jest dobrym pomysłem.

Chorągiewka

To zjawisko powstaje, kiedy wyrównamy tekst do jednej krawędzi. Wtedy druga krawędź układa się w nieregularną linię. Poprawna chorągiewka jest wtedy, gdy nie ma zbyt dużych różnic w długościach kolejnych wierszy. Natomiast jeśli linia jest mocno postrzępiona, wtedy nie ma mowy o poprawnej chorągiewce.

Wdowa

Nieeleganckie zakończenie akapitu. Wdową nazywa się pojedynczy wyraz lub tylko przeniesioną końcówkę wyrazu, która samotnie stoi w ostatnim wierszu akapitu. Problem wdowy polega na tym, że zostawia ona zbyt wiele miejsca pomiędzy dwoma akapitami lub po prostu na końcu strony.

Bękart

Kolejne nieeleganckie zakończenie akapitu, będące również niezbyt eleganckim rozpoczęciem kolejnego łamu (czyli pojedynczej kolumny tekstu) lub strony. A więc? Bękart to samotny wiersz, który nie zmieścił się w poprzednim łamie i przeszedł do następnego.

Sierota

Ta z kolei jest przypomina nieco bękarta, jednak bękart stał samotnie na początku nowego łamu, natomiast sierota, zwana czasami szewcem, jest samotnym wierszem na końcu poprzedniego łamu.

Korytarze i kanaliki

Występują w zwartych blokach tekstu i są po prostu… korytarzami, przez niektórych zwane również kanalikami. Jeżeli w kolejnych wierszach obok siebie sąsiadują dwie lub więcej spacji, wtedy mówimy o korytarzu białej przestrzeni (światła) w tekście, co nie przysparza urody naszemu akapitowi.

Wiszące spójniki i przyimki

Bardzo powszechny problem, spotykany zwłaszcza w internecie. Wszelkie jedno i dwuliterowe wyrazy, typu „o”, „że”, „i”, „na” itp. są prawdziwą zmorą. Zaburzają rytm czytania, zwłaszcza, że przed wieloma spójnikami podczas czytania, czy mówienia robimy pauzę. Natomiast jeśli mam do czynienia z wiszącym spójnikiem, to robimy pauzę przed spójnikiem i od razu musimy zrobić pauzę zaraz po nim, by przejść do następnego wiersza. Trochę kiepski sposób na szybkie czytanie. Wspomniałem, że ten problem spotyka się zwłaszcza w internecie. Dlaczego? Po pierwsze treści do internetu wprowadza wiele osób, które nie mają na co dzień styczności z typografią i nie są do końca świadome tych błędów. Poza tym w sieci treść może wygląda różnie i w zależności od rozmiaru ekranu akapity przybierają różne szerokości. Lekarstwem jest tutaj twarda spacja, jednak tę znacznie łatwiej stosuje się w druku, gdzie szerokość tekstu określamy raz i nie ma prawa się ona zmienić. Jak wygląda twarda spacja i w jaki sposób wykorzystać ją w programach takich jak Word, czy OpenOffice? Zamiast klawisza spacja, wystarczy wcisnąć klawiszy ctrl+shift+spacja i gotowe – żaden spójnik nie pozostanie już samotnie na końcu wiersza.

Na dzisiaj to chyba tyle. Warto dbać o poprawne formatowanie akapitów i ich urodę, ponieważ, po pierwsze, to znacznie ułatwia odbiór tekstu przyszłym czytelnikom, zaś po drugie, świadczy o profesjonalizmie i znajomości tematu osoby odpowiedzialnej za łamanie tekstu w danej publikacji, bez znaczenia, czy jest to strona internetowa, niewielka ulotka reklamowa, czy czasopismo.

 

  • Andrzej-Ludwik Włoszczyński

    Czytam sobie fragment „wiszące spójniki i przyimki”, fajnie, nawet skrót klawiaturowy jest „Zamiast klawisza spacja, wystarczy wcisnąć klawiszy ctrl+shift+spacja i gotowe”, a co w tekście tegoż fragmentu? 9 wersów i 3 wiszące spójniki 🙂

    • michalgosk

      Trudno nie przyznać racji 🙂 Ale obaj wiemy, jak trudne jest panowanie nad tekstem na stronie internetowej – albo twarde spacje, gdzie tylko się da, albo poszarpane chorągiewki, a wystarczy zmiana rozdzielczości, bo w końcu wszystko jest dzisiaj responsywne i cała praca poszła na marne… 🙂

      • Andrzej-Ludwik Włoszczyński

        wiem, że to upierdliwe, na własnym blogu staram się wstawiać wszędzie, na wszelki wypadek. w sumie nie takie to czasochłonne. Czasem można odpuścić, ale tu akurat razi jak diabli

        • michalgosk

          Na dniach planuję przeprojektować cały blog, przy nowym layoucie z pewnością będę miał to bardziej na uwadze, ale swoją drogą to ciekawe, że jak do tej pory nikt nie zwrócił na to uwagi 🙂 A więc dziękuję za czujność 🙂